Kawały: Budowlane Dodaj kawał »
Na pustym jeszcze placu budowy brygadzis..
Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi: - Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie - budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska izba wytrzeźwień.
Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę..
Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę. - Jak wypadnie reszka, gramy w karty - mówi jeden.
- Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty...
- Tato - spytał Jasiu - czy tę budowę og..
- Tato - spytał Jasiu - czy tę budowę ogrodzili, żeby nikt nie widział, co tam robią? - Nie, synku, żeby nikt nie widział, że tam nic nie robią...
Co porabiasz zawodowo?
- Jestem archi..
Co porabiasz zawodowo? - Jestem architektem krajobrazu.
- O, a na czym to polega?
- Pracuję na buldożerze.
Na budowie Kowalski lata w te i z powrot..
Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik, pyta: - Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy załadować.
Na budowie krzyczy jeden z robotników:
..
Na budowie krzyczy jeden z robotników: - Franek, podaj ku**a tę cegłę.
Przechodzący obok ksiądz mówi:
- Może tak delikatniej.
- Franek, podaj ku**a tę cegiełkę.
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągni..
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy: - Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać?!
Przychodzi budowlaniec do majstra:
- ..
Przychodzi budowlaniec do majstra: - Panie majstrze łopata mi się złamała!
- To się oprzyj o betoniarkę!
Kierownik tłumaczył swoim robotnikom, ja..
Kierownik tłumaczył swoim robotnikom, jak ważne jest noszenie hełmu na budowie i opowiada przykłady. - Pracował kiedyś u nas taki jeden chłopak, który nie nosił hełmu, spadła mu cegłówka na głowę i umarł. Był taki wypadek, w którym naszej pracownicy spadła cegłówka na głowę, ale miała hełm i tylko uśmiechnęła się, otrzepała i poszła dalej. Nagle jeden z pracowników podnosi rękę i mówi:
- Ja znam tą dziewczynę. Ona do tej pory chodzi w hełmie i się uśmiecha.
Na budowie robotnik taszczy na plecach d..
Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta: - Nie lepiej byłoby na taczce?
- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.


