Kawały: O Małżeństwie Dodaj kawał »
Pewnego wieczoru porucznik Rżewski spotk..
Pewnego wieczoru porucznik Rżewski spotkał się w restauracji z pułkownikiem.- Poruczniku - rzekł pułkownik - widzę, że pan często chodzi do restauracji. Prawie codziennie. Mnie zawsze brakuje pieniędzy...
- A co pan robi z pensją, panie pułkowniku?
- Wszystko oddaję żonie. A ona na hulanki nie chce dawać...
- Nie umie pan postępować z kobietami, panie pułkowniku. Kiedy nie chce dać pieniędzy, niech pan podejdzie do niej od tyłu, pocałuje w szyję i delikatnie weźmie w ramiona. Na pewno da!
Pułkownik wraca do domu i robi tak, jak mu poradził porucznik. Podszedł od tyłu do żony, objął ją, pocałował w szyję. Żona przeciągnęła się z rozkoszą i mówi:
- Cóż to, poruczniku, znowu skończyły się pieniążki?
Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej n..
Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a, tam w łóżku leży obcy nagi facet.Pyta się go:
- Gdzie moja żona?
A on odpowiada przerażony:
- W łazience, bierze prysznic.
Mąż na to:
- Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho!!!
Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam...
A gość:
- Otwórz szafę, to się posrasz...
Przed ślubem:
On: Hura! Nareszcie! Ju..
Przed ślubem:On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?
P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry
Przychodzi Etiopczyk do domu. Nagle staj..
Przychodzi Etiopczyk do domu. Nagle staje koło niego żona, i żąda: - Chuchnij!
Mąż spełnia polecenie, a żona na to:
- Znowu jadłeś?!
Mąż wraca wcześniej z pracy i widzi w po..
Mąż wraca wcześniej z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro. - Skąd jest to cygaro?
- Nie wiem.
- Pytam!: skąd jest to cygaro?!
Odzywa się głos z szafy:
- Z Hawany, idiotko!
Pewien facet żyjący od kilku dobrych lat..
Pewien facet żyjący od kilku dobrych lat na bezludnej wyspie. Widzi szalupę podpływającą do brzegu, a w niej Klaudie Shiffer. - Musiało ci TEGO brakować - mówi Klaudia, wypinając to i owo.
- Owszem - odpowiedział rozbitek, po czym przeleciał kilka razy Klaudie.
- No i jak było? - pyta po wszystkim Klaudia.
- Fajnie - bez entuzjazmu mówi rozbitek.
- A nie mogłabyś się przebrać za faceta na chwilkę?
- Coś ty, nie zgadzam się - odpowiada wzburzona Klaudia
- No proszę - błaga facet. Dam ci moje stare ciuchy, brodę przyprawimy ze słomy...
- Dobra. Niech będzie. - zgadza się Klaudia, po czym przebiera się za faceta.
Przebrana Klaudia staje przed rozbitkiem.
- No i co teraz? - pyta go.
Rozbitek rozradowany przyjacielsko uderza ją w łopatkę i mówi:
- Ty, stary, nie zgadniesz kogo dymałem - Klaudie Shiffer
W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziew..
W parku na ławce siedzi atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać. - Jaką książkę pani czyta?
- " Geografię seksu " .
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Moszek Winnetou.
Intymny flircik na tapczanie. Nagle dzwo..
Intymny flircik na tapczanie. Nagle dzwoni telefon. Ona podnosi słuchawkę i po chwili wraca na tapczan. - I kto to dzwonił? - pyta się kochanek.
- Mój mąż.
- I co powiedział?
- Powiedział, że przyjdzie później, bo właśnie gra z tobą w brydża.
Pewna pani razem z jednym ze swoich przy..
Pewna pani razem z jednym ze swoich przyjaciół grała w golfa w miejskim klubie. Podczas gry usiadła na niej pszczoła i użądliła ją. Po skończeniu rundy poszła do instruktora i opowiedziała o swoim przypadku z pszczołą. Instruktor spytał się, gdzie ją użądliła. A ona odpowiedziała, że między pierwszą a drugą dziurką. On na to: - Pani problem polega na tym, że ma pani za szeroko rozstawione nogi...
Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą..
Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą: - Jaki piękny złoty łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy...

