Kawały: O Sąsiadkach Dodaj kawał »
- Dzień dobry sąsiadko. Czy pani słyszał..
- Dzień dobry sąsiadko. Czy pani słyszała ostatnią wiadomość o Kowalskich? - Nie, nie słyszałam...
- A ja słyszałam, że pani już słyszała.
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Wie pani,..
Rozmawiają dwie sąsiadki: - Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!
Rozmawiają dwie sąsiadki o swoich córkac..
Rozmawiają dwie sąsiadki o swoich córkach: - Moja Zosia, to ciągle gdzieś lata. Stewardesa na nią mówią - mówi jedna.
- A moja też ciągle gdzieś lata, ale jakoś inaczej na nią mówią - odpowiada druga.
Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka:
-..
Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka: - To bardzo pobożny człowiek...
- Skąd to pani wie?
- Nigdy nie przeklina i nie bije żony w niedzielę i święta.
Kowalska spotyka Nowakową.
- Jak się ..
Kowalska spotyka Nowakową. - Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
Sąsiadka mówi do drugiej sąsiadki:
- ..
Sąsiadka mówi do drugiej sąsiadki: - Wiesz, jak robisz to ze swoim chłopem, to mogłabyś zasłaniać firany.
Na to druga:
- Ty mogłabyś pilnować swojego, bo to nie mój tylko Twój.
Rozmawiają dwie sąsiadki.
- Mój mąż t..
Rozmawiają dwie sąsiadki. - Mój mąż to jest słońce...
- Co ty opowiadasz? Po tylu latach małżeństwa?
- Ano, tak. Jak zajdzie wieczorem do knajpy, to dopiero rano z niej wychodzi.
Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W p..
Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W pewnym momencie jedna z nich nie wytrzymuje i krzyczy do drugiej: - Ty stara małpo!
- Tylko nie stara! - odkrzykuje druga. Tylko nie stara!
Spotykają się dwie nie przepadające ze s..
Spotykają się dwie nie przepadające ze sobą sąsiadki: - A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich. Chorowała pani w nocy?
- Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
- Dlaczego pani wpatruje się w moją biel..
- Dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? - pyta Kowalska sąsiadki. Czy pani swojej nigdy nie wiesza? Sąsiadka:
- Owszem, ale dopiero po wypraniu.

