Kawa³y: O ¦l±zakach Dodaj kawa³ »
[1]
Górnik kupi³ synkowi na Miko³aja kolejkê..
Górnik kupi³ synkowi na Miko³aja kolejkê elektryczn±. Pokaza³ mu jak j± obs³ugiwaæ, po czym wyszed³ z pokoju i zacz±³ pod drzwiami pods³uchiwaæ jak siê synek bawi. Naraz s³yszy: -Stacjo Katowice, wsiadaæ piepszone górole, bo siê drzwi zawieraj±.
Ojciec wraca do pokoju i t³umaczy synkowi, ¿e nie nale¿y tak mówiæ, po czym wychodzi i czeka pod drzwiami na efekt rozmowy. Za chwilê s³yszy:
-Wsiadaæ górole, bo przez tygo mojego starego ciulika momy 15 minut opó¼niynia...
Przychodzi ¦l±zak do sklepu z lustrami i..
Przychodzi ¦l±zak do sklepu z lustrami i pyta siê: - Po ile ten ¶wiñski ryj?
Warszawiak, ¦l±zak i Kaszub pojechali na..
Warszawiak, ¦l±zak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy p³ynêli ³ódk±, wy³owili z wody gliniany dzban z dziwn± pieczêci±. Po chwili z³amali tê pieczêæ i z dzbana wylecia³ D¿inn. - Uwolnili¶cie mnie, spe³niê wasze trzy ¿yczenia. Po jednym na ka¿dego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach bêdzie czysta, ryb bêdzie pod dostatkiem, a tury¶ci niech bêd± porz±dni i bogaci.
D¿inn:
- Nudnawe ¿yczenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dooko³a Warszawy ogromny mur, ¿eby odgrodziæ moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i ¿eby ¿adni wsiowi mi tu nie przyje¿d¿ali.
D¿inn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - D¿inn zwraca siê do ¦l±zaka.
¦l±zak:
- Powiedz mi co¶ wiêcej o tym murze wokó³ Warszawy.
- No, otacza ca³e miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz siê nie prze¶lizgnie.
¦l±zak:
- Dobra. Nalej wody do pe³na.
Podchodzi jeden ¦l±zak do WC:
- je tu..
Podchodzi jeden ¦l±zak do WC: - je tu kto?
- tu siê nie je, tu siê sra.
Mówi Warszawiak do ¦l±zaka:
- I co wy..
Mówi Warszawiak do ¦l±zaka: - I co wy macie na tym ¦l±sku? Brud, syf, górniole, nawet Katowice maj± w herbie jakie¶ m³oty!
- A wy co macie w herbie?! Pó³ dorsz - pó³ babka! Ani siê naje¶æ ani podupczyæ!
Dwóch górników po szychcie, ¿eby siê szy..
Dwóch górników po szychcie, ¿eby siê szybciej umyæ, wchodzi pod jeden prysznic. Przygl±daj± siê nawzajem swoim interesom, a¿ w koñcu jeden pyta: -Alojz pieronie, co ty mosz tyn interes taki podziurawiony?
-Pieronie, wiysz, ³ot kiedy moja staro zacyna chodziæ do na kursa sawoir vivra, to teroski wsycko do gymby bierze widelcem...
Wraca synek górnika ze szko³y i mówi ojc..
Wraca synek górnika ze szko³y i mówi ojcu: -Ociec, dzisiok dosto³ek kapa z geografii..
-A, co ze¶ za¶ nie wiedzio³?
-Nie wiedzio³ek kaj jest Afryka.
-Pierona, pzreca to musi byæ kaj¶ blisko, bo do nos na gruba dziennie przyjy¿d¿o murzyn na kole...
- Po co ¦l±zokowi maluch?
- ¯eby mia³..
- Po co ¦l±zokowi maluch? - ¯eby mia³ co pchaæ!
Przyjecha³ ¦l±zak do Warszawy i po drodz..
Przyjecha³ ¦l±zak do Warszawy i po drodze wszed³ do sklepu monopolowego: - Dzieñ dobry - mówi ¦l±zak
- Dzieñ dobry.
- Poprosze flaszke
- Co, flaszke?
- Ma pani racje, niech bêd± dwie.
[1]


