Wierszyki: P Dodaj wierszyk »
Róża
W tym parku pobladłym bez śmiechu i gości przy róży rozkwitłej stoję.
Otośmy jedynymi świadkami piękności -
ja jej, a ona mojej. ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
Kobieta w morzu
1 W czarnym trykocie lśniącym
i w kasku z gumy czerwonej
zachodzi w morzu jak słońce,
tylko z przeciwnej strony.
2
Zamieszana w srebrzystą pianę,
zamiatana szumiącą grzywą,
przekomarza się z oceanem,
który chciałby ją kochać nieżywą.
3
Leży jak w łożu,
Na fali oparła głowę.
Otworzyła ramiona płowe.
Całą oddana morzu.
4
Morze wzbiera ponad krawędzie,
zagarnia ją chciwym ruchem -
i są jak Leda z Łabędziem,
okryci łabędzim puchem.
5
Jak muszla wpół zanurzona
w fal szmaragdowych obiegu,
wsparta na smukłych ramionach
faluje leżąc przy brzegu.
6
Odpina z ramion zapięcia,
otrząsa krople z dłoni:
łzy szczęścia gorzkiej toni,
która ją miała w objęciach.
7
Jak skarb wyrzucony przez fale
otoczona kontuarem blasku
spoczywa rozparta wspaniale
na migdałowym piasku. ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
Biały kwiat
O tarniny bielańskie, głogi i ożyny, Storczyki w Lasku Wolskim, cenne i nieliczne,
I wy, piękniejsze od kwiatów,
Kieliszki telegraficzne,
Gdybyście znów dla mnie ożyły! ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
Bez ciebie
Nudno jest tu bez ciebie. Nudno do obłędu! Jestem jeszcze wraz z wiewiórką i pieskiem,
Piszę, czytam i palę, wciąż mam oczy niebieskie,
Lecz to wszystko tylko siłą rozpędu.
Wciąż jeszcze świt jest szary, zmierzch niebiesko -złoty,
Dzień przechodzi na jedną, noc na drugą stronę
I róże zakwitają bez wielkiej ochoty:
Bo tak są już przyzwyczajone.
A jednak świat się skończył. Czy wy rozumiecie?
Świata nie ma i ja go nie stworzę.
Czas jest równy i cichy. Lecz czekajcie... może -
Może ja jestem już na tamtym świecie?
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
"Bluszcz" 1927 nr 4 ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze... Za taka rozmową tęskniłem lata... Każde twoje słowo
słodkie w mem sercu wywołuje dreszcze -
mów do mnie jeszcze...
Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą,
słowa twe dziwnie poją i kołyszą,
jak kwiatem, każdem słowem twem się pieszczę -
mów do mnie jeszcze... ~ Przerwa-Tetmajer Kazimierz
Kochałem ciebie...
Kochałem ciebie... Zła dola nad nami od pierwszej chwili twarz jawiła ciemną;
odszedłem - twemi pożegnany łzami
nad wszystkiem w świecie, tylko nie nade mną.
Odszedłem... Świat się cały nie zwalił
ani runęły pod nim rusztowania,
tylkom u progu twojego zostawił
całe pragnienie i miłość kochania. ~ Przerwa-Tetmajer Kazimierz
Krowy
Uśmiechnięci, obojętni i zdrowi krążycie spokojnie w pobliżu
jak trawę żujące krowy
wkoło kogoś, co umiera na krzyżu... ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
Biały krzyżak
Przeszywszy kilkakrotnie pierś okrutną szczęką zmotanej pajęczyną niechybną a miękką
ciągnie z niej moc serdeczną prądy rubinowe
wpierając w nią swą straszną wielooczną głowę
i kołycsze ją kośćcem swoich białych ramion
już trupa w skrzyżowanych rozpostarciu znamion -
jest jej zarazem stęsknionym wrogiem władczym katem
białą kapą pośmiertną pogrzebowym bratem
błogosąwi ją krzyżem za senną opiłość
pająk - słodki potworny jak śmierć i jak miłość -
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
1912 ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
Lenartowicz
Złotniczeńku ty na niebie, chcę pić życie, nie mam z czego.
Zrób mi kubek, proszę ciebie,
z szczerozłota gwiaździstego!
Zrób mi kubek! Zrób mi kubek!
Ale, proszę, zrób mi ładnie,
wyrzeźb wszystko w nim co lubię:
pieska, serce, gwiazdkę na dnie.
Zrób mi lekki i nieduży,
ale mocny zrób i trwały,
niech mi cała wieczność służy!
Chcę pić z niego dla twej chwały.
Otrzyj ręce twe z pozłoty,
którą złocisz świat po ciemku,
dla miłości, dla tęsknoty
uczyń kubek, Złotniczeńku ~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria
W twoje cudne...oczy...
W twoje cudne, cudne, cudne oczy kiedy patrzy: wstrzymuje się słońce,
i dziwuje im się kwiat na łące
i czar idzie z niebieskich roztoczy
w twoje cudne, cudne, cudne oczy.
W twoje cudne, cudne, cudne oczy
kiedy patrzę, chciałbym w łzę zaklęty
po twej twarzy spłynąć, bogom wziętej,
i twej piersi patrzeć się uroczej
w twoje cudne, cudne, cudne oczy. ~ Przerwa-Tetmajer Kazimierz


