Twoje Centrum Tekstów

Wierszyki:

Logowanie
Menu
Reklama
Statystyki

Kawałów: (2898 / 0)

Gotowych SMS'ów: (1988 / 0)

Opisów GG: (2619 / 0)

Aforyzmów: (8618 / 0)

Wierszyków: (2355 / 0)


-----------

Użytkowników: 186

Komentarzy: 0

Osób online: 20

Twoja wyszukiwarka

Najnowsze wierszyki Dodaj wierszyk »

Klątwa

Kto był przyczyną rozstania naszego -
Niechaj łzy moje upadną na niego!
I niech tak samo serce mu przygniotą
Samotnym żalem i próżną tęsknotą!

Kto był przyczyną naszego rozstania -
Niech nie doczeka słodkiego spotkania,
Lecz niechaj ginie z dala od kochanej,
Nie pocieszony i nie żałowany!
Adam Asnyk
13 października 1870
~ Asnyk Adam

A | : 20.11.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 222 |

Najwyżej oceniane wierszyki Dodaj wierszyk »

Westchnienia

Morze jest dzisiaj smutne. Westchnienia się żalą
przy brzegu porośniętym siwozłotą sierścią.
Jak pierś wznosi się fala i ginie za falą.
Morze wzdycha falami, Ziemia - moją piersią.
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

P | : 05.08.2008 | : - | : 6 | : 0 | : 93 |

Najpopularniejsze wierszyki Dodaj wierszyk »

Bema pamięci żałobny-rapsod

I

Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,
Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? -
Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;
Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.
- Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,
Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.
Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki
Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami
Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...
Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...

II

Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona
Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,
Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,
Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...
Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,
Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.

III

Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,
W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne;
Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,
Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne...

IV

Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca
I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,
I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, przeświéca,
Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...

V

Dalej - dalej - aż kiedyś stoczyć się przyjdzie do grobu
I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,
Które aby przesadzić, Ludzkość nie znajdzie sposobu,
Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą...

VI

I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody,
W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów,
Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody,
Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody...
~ Norwid Cyprian Kamil

N | : 28.09.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 799 |

Wybierz wierszyki autora na literę:

Alufelgi / /fotografia ślubna kraków/ biuro rachunkowe kraków/ angielski dla firm/ obróbka metalu/ bukiety ślubne wrocław/ przydomowe oczyszczalnie/ Wczasy Egipt Tunezja/

statystyka