Twoje Centrum Tekstów

Wierszyki: Jesteś w kategorii: N

Logowanie
Menu
Wybierz kategorię

»  A

»  B

»  C

»  Ć

»  D

»  E

»  F

»  G

»  H

»  I

»  J

»  K

»  L

»  Ł

»  M

»  N

»  O

»  P

»  R

»  S

»  Ś

»  T

»  U

»  V

»  W

»  Z

»  Ź

»  Ż

Statystyki

Kawałów: (2898 / 0)

Gotowych SMS'ów: (1988 / 0)

Opisów GG: (2619 / 0)

Aforyzmów: (8618 / 0)

Wierszyków: (2355 / 0)

Kodów do gier: (1632 / 0)


-----------

Użytkowników: 192

Komentarzy: 0

Osób online: 8

serwery hosting w aBajt

Żeby zgłosić błąd administratorowi, musisz się zalogować.

Zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się teraz »

« Powrót | N | : 28.09.2007 | : - | : 2024 |

Bema pamięci żałobny-rapsod

I

Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,
Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? -
Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;
Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.
- Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,
Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.
Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki
Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami
Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...
Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...

II

Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona
Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,
Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,
Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...
Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,
Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.

III

Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,
W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne;
Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,
Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne...

IV

Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca
I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,
I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, przeświéca,
Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...

V

Dalej - dalej - aż kiedyś stoczyć się przyjdzie do grobu
I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,
Które aby przesadzić, Ludzkość nie znajdzie sposobu,
Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą...

VI

I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody,
W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów,
Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody,
Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody...
~ Norwid Cyprian Kamil
Oceń wierszyk: Ocena: 1 Ocena: 2 Ocena: 3 Ocena: 4 Ocena: 5 Ocena: 6 | Ocena: 0 (głosów: 0) |
Umieść wierszyk na stronie
Link z wierszykiem:



Wyślij link z komunikatora
Żeby wysłać link do wierszyka, skopiuj poniższy kod i wklej go w oknie rozmowy Twojego komunikatora.

Skopiuj i wyślij
Wyślij link do wierszyka na email

Twoje imię:

Twój email:

Imię znajomego:

Email znajomego:


Skomentuj wierszyk

Zaloguj się żeby skomentować wierszyk. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się teraz »

Wybierz wierszyki autora na literę: